Pomysł na biznes – tylko domowe wypieki

Pomysł na biznes – tylko domowe wypieki

Twoja szarlotka, sernik albo ciasto drożdżowe nie mają sobie równych? Ich smak chwalą zarówno członkowie rodziny jak i znajomi? Jeśli w dodatku lubisz eksperymentować z recepturami na domowe wypieki – być może jest to szansa na stworzenie własnego, słodkiego biznesu…

Pieczenie ciast na zamówienie – na początek choćby na niewielką skalę – może spełniać wymogi świetnie prosperującego interesu. Oferujesz w ten sposób unikalność i rozwiązanie problemu innych. Przy jednoczesnym samorealizowaniu się i wygodzie.

Unikalność czyli co?

Planując rozpoczęcie każdej działalności, która ma przynosić zysk, należy zadać sobie pytanie czy oferowany produkt lub usługa będzie wyjątkowa, niepowtarzalna. W przypadku pieczenia ciast i ciasteczek to proste – masz przecież swoje sekretne sposoby na to, by smakowały inaczej niż wszystkie inne wypieki. To ważne zwłaszcza dziś – kiedy sieciowe cukiernie oferują produkty o bardzo zbliżonych walorach smakowych, zapachowych i wizualnych. Podczas gdy wszyscy tęsknią za prawdziwymi, domowymi wypiekami…

Jaki problem?

Oferując swoje unikalne ciasta, ciasteczka a może nawet torty – rozwiązujesz problem osób, które nie potrafią piec, nie mają na to czasu a przy tym mają dość masowo produkowanych wypieków. A przecież trudno wyobrazić sobie Boże Narodzenie bez piernika czy makowca, karnawał bez pączków i faworków, Wielkanoc bez sernika i babek… Do tego dochodzą takie okazje jak: urodziny, imieniny, rocznice, chrzty, komunie, śluby. I wszystkim zależy, by na stołach nie zabrakło wówczas pysznych deserów.

Ofertę można również poszerzyć o wypieki dedykowane alergikom. Bez glutenu, o obniżonej zawartości cukru, bez cynamonu czy kakao.

Kto wie, być może okaże się, że w najbliższym otoczeniu jest zapotrzebowanie nie tylko na domowe ciasta, ciasteczka czy desery ale i pieczywo? Chleb, bułki, rogaliki – pszenne, żytnie, kukurydziane, jaglane, z rozmaitymi rodzajami ziaren czy bakalii…

Samorealizacja i wygoda

Do ilości wolnego czasu i tak zwanej „mocy przerobowej” a także węższej czy szerszej specjalizacji – zależy oferta, którą można przedstawić chociażby w sieci. Informacja na popularnych portalach społecznościowych, wraz z załączonymi fotografiami swych cukierniczych arcydzieł plus poczta pantoflowa – to gwarancja, że zleceń nie zabraknie.

Analizując za i przeciw rozpoczęcia cukierniczej, domowej działalności warto wziąć też pod uwagę wysokość kosztów, które trzeba będzie ponieść. W tym przypadku nie powinny stanowić problemu – zwłaszcza, że na zakup produktów można brać od klientów zaliczkę.

Kto wie, może osiągane sukcesy sprawią, że pojawi się wewnętrzna potrzeba doskonalenia warsztatu lub ukończenia kursu fotografii potraw? Jeśli trzeba będzie kupić dodatkowy sprzęt kuchenny – ze świadomością, że jest to inwestycja w poczet zysków – bez obaw można będzie skorzystać z indywidualnie dopasowanej opcji kredytu. Mając gwarancję regularnych, coraz wyższych dochodów – kredyt nie wiąże się z ryzykiem a jedynie szansą na jeszcze większy rozmach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *